Artykuł z „Tygodnika Wileńszczyzny" pt. „W domu Matki", 12 - 18 sierpnia 2009 r., Krystyna Adamowicz, Teresa Worobiej

W domu Matki

W poniedziałek, 10 lipca, w kaplicy Matki Bożej Miłosierdzia została odprawiona uroczysta Msza św. na rozpoczęcie I Światowego Zjazdu Wilniuków.

Przybycie ks. kardynała Henryka Gulbinowicza do Wilna jest zawsze oczekiwane z ogromnym wzruszeniem. Pierwsze spotkanie Jego Eminencji z gośćmi i mieszkańcami stolicy odbyło się w poniedziałek w Domu Kultury Polskiej i miało charakter raczej kameralny. Skoro kameralnie, więc były wspomnienia, o których się opowiada tylko w zaufanym gronie.

Dla Kapłana z Wilna rodem najdroższe są właśnie wspomnienia wyniesione z Jego lat gimnazjalnych, kiedy się uczył w Gimnazjum im. Zygmunta Augusta. Wspomniał też, że jako czteroletni chłopak był przez swoich rodziców zaprzysiężony Matce Boskiej Ostrobramskiej. A umie tak opowiadać po ludzku, bez patetycznych uniesień, że każdy słuchacz podziwia Jego pamięć, chociaż wspomnienia sięgają ponad 80 lat.

Dla wielu spośród przybyłych Jego opowiadanie było wprost odkrywcze. Chociażby jak to, że jeden z najstarszych kościółków wileńskich - zakonu bonifratrów - był pierwszym kościołem w Wilnie ogrzewanym, a stało się to za sprawą nieuleczalnie chorego pewnego mężczyzny żydowskiej narodowości, którego bonifratrzy wyleczyli. Więc wprowadzenie do świątyni ogrzewania, w której wybijały źródła wody, było darem za uzdrowienie.

Nie pominął ks. kardynał wspomnień z pobytu w rodzinie hr. Tyszkiewiczów w Zatroczu, gdzie był wielki kult Matki Bożej, a jego kolegami z gimnazjum byli młodzi Tyszkiewiczowie.

Dla przybyłych po latach do swego rodzinnego miasta wilniuków były to chwile własnych wzruszających powrotów do ojczystego miasta.

Koncelebrze uroczystej Eucharystii przewodniczył najdostojniejszy gość Zjazdu JE ks. kardynał Henryk Gulbinowicz, pochodzący spod Bujwidz. Uliczka pod Ostrą Bramą wypełniła się uczestnikami Zjazdu przybyłymi z Polski, Anglii, Szwecji, Austrii, Stanów Zjednoczonych, Kanady.

Z pozdrowieniami w imieniu JE ks. kardynała Audrysa Juozasa Bačkisa zwrócił się na początku Mszy św. do przybyłych z całego świata wilnian, kustosz Ostrej Bramy ks. prałat Jan Kasiukiewicz. Wspólnie z kardynałem Gulbinowiczem Eucharystię sprawowało 9 kapłanów, wśród których był też obecny jego seminaryjny kolega ks. Antoni Dilys.

„Kiedy się przybywa w rodzinne strony, szuka się drogich naszemu sercu miejsc, a jeśli to jest możliwe pragniemy wejść do domu naszej Matki i bliskich nam ludzi – mówił celebrans w homilii. – Kochani Rodacy, oto tutaj jesteśmy w domu naszej Matki. To jedyny dom Matki, jak mówi nam historia i doświadczenie, gdzie od wieków zatrzymuje się na tej ulicy przed cudownym obrazem Matki Miłosierdzia nie tylko wyznawca Chrystusa, ale też Tatar, muzułmanin, Żyd, Ormianin i każdy mieszkaniec Kresów Wschodnich. Matka ta ma dziwny dar jednoczenia nas wszystkich”.

Podczas nabożeństwa, JE kardynał Henryk Gulbinowicz podkreślił, że pomimo tego iż Wilno rozrosło się w piękną metropolię, jest coś, co pozostało niezmienne: to Ziemia Wileńska ze swoją tradycją i kulturą. Eminencja podkreślił wielką wagę tradycji wileńskiej rodziny w kształtowaniu osobowości wilniuków.

„Zabierzmy z tego pierwszego spotkania to wielkie umiłowanie naszych tradycji rodzinnych. Ponieważ tutaj na Kresach Północno-Wschodnich nauczono nas w najważniejszej szkole życia – w rodzinie – kontaktu z Bogiem i szacunku do drugiego człowieka” – apelował kardynał.

Uroczyste nabożeństwo upiększył śpiewem zespół „Stella Spei” z parafii bł. Jerzego Matulewicza. Na zakończenie nabożeństwa nie zapomniano o tych, którzy chcieli być obecni teraz w Wilnie, ale z różnych powodów nie mogli przybyć. Polecono ich Matce Bożej. Modlitwą „Wieczny odpoczynek” objęto wszystkich Wilniuków, którzy odeszli już do wieczności, a których groby są rozsiane po całym świecie.

Po Mszy św. uczestnicy Zjazdu wraz z obecnymi wilnianami udali się do Domu Kultury Polskiej, gdzie odbyła się oficjalna część otwarcia światowej imprezy wraz z przedstawicielami władz ambasady RP w Wilnie, posłami z Polski i Litwy, a także władzami stolicy, sponsorami Zjazdu oraz organizatorami całego przedsięwzięcia. Imprezie towarzyszyło otwarcie wystawy „Co kryły walizki repatriantów?” oraz koncert jazzowy „Jan Maksymowicz TRIO”.