Artykuł z „Tygodnika Wileńszczyzny" pt. „Symboliczny powrót do Wilna", 12 - 18 sierpnia 2009 r., Iwona Klimaszewska

Symboliczny powrót do Wilna

5 sierpnia w wileńskim Ratuszu została otwarta wystawa pt. „Sleńdzińscy - wileńscy malarze”, która jest częścią składową I Światowego Zjazdu Wilniuków.

Ekspozycja prezentuje prace malarskie i rysunkowe trzech pokoleń artystycznego rodu Sleńdzińskich: Aleksandra (1803-1878), Wincentego (1837-1909) oraz Ludomira (1889-1980) – rodowitych wilnian, którzy mieszkali i tworzyli w mieście nad Wilią.

Większą część wystawy stanowią obrazy Ludomira – malarza, rzeźbiarza, profesora Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, założyciela Wileńskiego Towarzystwa Artystów Plastyków, twórcy szkoły określanej mianem „klasycyzmu wileńskiego”, jednego z najwybitniejszych osobowości artystycznych przedwojennego Wilna. (Po II wojnie światowej wraz z rodziną przeniósł się do Krakowa).

„Chcieliśmy pokazać w jak najpełniejszy sposób twórczość Ludomira Sleńdzińskiego, bo on jest najwybitniejszym artystą z tej rodziny” – powiedziała Izabela Suchocka, kuratorka wystawy, dodając, że na ekspozycję składają się obrazy artysty z okresu wileńskiego i krakowskiego.

„Talent artystyczny Ludomira najbardziej się rozwinął, najbardziej się objawił. Swoje dzieła podpisywał „Ludomir z Wilna Sleńdziński” zarówno kiedy mieszkał i tworzył w Wilnie, jak i kiedy mieszkał i tworzył w Krakowie. Swego rodowodu nigdy się nie wyrzekł” – powiedział Mariusz Kostro, dyrektor białostockiej Galerii im. Sleńdzińskich, która sprowadziła wystawę do Wilna.

Ta galeria, działająca od 1993 roku, posiada największy zbiór prac Sleńdzińskich. Reprezentatywne kolekcje malarskie tego artystycznego rodu są również we wszystkich ważniejszych muzeach Polski. Pojedyncze obrazy Ludomira są w USA, we Francji i na całym świecie, ponieważ były kupowane podczas światowych wystaw, w których artysta brał udział. „Kolekcja obrazów z późniejszego krakowskiego okresu malarza znajduje się też w Sztokholmie – u rodziny drugiej żony artysty, z którą mamy kontakt” – mówiła Suchocka. I właśnie przedstawicielka tej rodziny, Jolanta Halkiewicz (siostrzenica Ludomira Sleńdzińskiego), przybyła ze Szwecji do Wilna na otwarcie wystawy. Opowiadając o swoim wujku, powiedziała, że bardzo był związany z Wilnem. „Nawet kiedy był już w podeszłym wieku, mieszkając w Krakowie, zawsze nam opowiadał o Wilnie. Bardzo lubił gawędzić” – wspominała pani Jolanta.

Ludomir Sleńdziński cały czas Wilno miał w sercu, więc zdaniem kuratorki ekspozycji, Światowy Zjazd Wilniuków jest wspaniałą okazją do zaprezentowania twórczości artysty w mieście nad Wilią, tym bardziej, że w Litewskim Muzeum Malarstwa na wystawie stałej są jedynie obrazy Aleksandra i Wincentego Sleńdzińskich.

„Jego obrazy po raz pierwszy zobaczyły Wilno po wojnie. Niektóre z nich mają jeszcze z tyłu takie stemple z przewozu, niektóre są podpisane „Ludomir Sleńdziński, ul. Teatralna 4”, bo tam mieszkał malarz przed wojną” – mówiła Suchocka. Jej zdaniem, prace malarskie artysty wspaniale wkomponowały się do sali wystawienniczej w wileńskim Ratuszu, „jakby chciał tu być, takie mam wrażenie”.

W obrazach Ludomira ciągle się przewija temat Wilna: architektura, krajobrazy, a nawet pagórki wileńskie. Kuratorka wystawy zauważyła, że wiele jego prac malarskich kryje w sobie drugie dno, np. w pejzażu nad Bramą Bernardyńską, jeżeli się uważnie przyjrzeć, widać postać człowieka. Symboliczny jest też obraz „Ananke”, przedstawiający boginię przeznaczenia Ananke, która zatrzymuje zegar życia jego żony Ireny o 3 godz. 9 min.

Oprócz prac malarskich Ludomira Sleńdzińskiego, autoportretów i dzieł jego przodków – Aleksandra i Wincentego, możemy oglądać duże plansze, na których w języku polskim i litewskim została zaprezentowana biografia tych artystów (oprócz Aleksandra, Wincentego i Ludomira wspomniana jest również Julitta Anna Sleńdzińska-Zakrzewska (1927-1992) – pianistka i klawesynistka – to ona przekazała Białystokowi sporą część spuścizny artystycznej rodu Sleńdzińskich).

Wystawa pt. „Sleńdzińscy – wileńscy malarze” będzie czynna do końca sierpnia.