Artykuł z „Tygodnika Wileńszczyzny" pt. „Maryla w sercu Wilna", 19 - 25 sierpnia 2009 r., Iwona Klimaszewska

Maryla w sercu Wilna

Wilno kocha Marylę Rodowicz. O tym można się było przekonać w ubiegły piątek, gdy tłumy wielbicieli jej talentu przybyły na Plac Ratuszowy, aby podziwiać występ madonny polskiej piosenki.

Chociaż Maryla już po raz kolejny występuje w stolicy Litwy (ostatni raz w Wilnie była przed trzema laty), wileńska publiczność zawsze gremialnie przybywa na jej koncerty.

Piątkowy występ piosenkarki z Polski odbywał się w ramach I Światowego Zjazdu Wilniuków i był kulminacją tego zlotu.

Na koncert słynnej wilniuczki przybyli nie tylko dawni fani, którym piosenki Maryli towarzyszą od lat młodości, ale również kilkuletnie maluchy, które wygodnie usadowione na ramionach rodziców, energicznie wymachiwały rączkami w takt muzyki.

Wilnianin Paweł przyznał się, że na koncert Maryli Rodowicz wyciągnęła go żona. Nie przepada za utworami piosenkarki, więc na imprezę wybrał się niechętnie. Jednak sceniczna charyzma i urok Maryli, jej umiejętność obcowania z publicznością, a także profesjonalne granie muzyków całkowicie zmieniły jego zdanie o Rodowicz. „Dawno tak wspaniale się nie bawiłem, nawet nie przypuszczałem, że żywe wykonanie „Kolorowych jarmarków” przez Marylę tyle ma uroku i siły” - dzielił się swymi wrażeniami wilnianin. Pełen podziwu dla temperamentu piosenkarki postanowił, że nabędzie ostatni krążek Maryli Rodowicz.

Słynna polska artystka dla wileńskiej publiczności wykonała zarówno swoje stare superprzeboje, takie jak: „Kolorowe jarmarki”, „Wsiąść do pociągu”, czy „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma” oraz te najnowsze, które wileńska publiczność też zdążyła już polubić: „Miłość na odległość”, „Jest cudnie”, „Ech, mała”. Rozkołysana i rozbawiona widownia chętnie śpiewała razem z piosenkarką. Przeboje piosenkarki nucili nie tylko starsi fani, ale także młodzież, która doskonale zna na pamięć słowa jej piosenek, o czym można się było przekonać podczas koncertu.

Maryla Rodowicz też potrafi zaskoczyć. Dla wileńskiej publiczności pięknie zaśpiewała piosenkę Włodzimierza Wysockiego „Koni priwiriedliwyje”. Miłą niespodzianką dla wilnian było też wykonanie przez piosenkarkę znanej piosenki „Kapeli Wileńskiej” - „To Wilno”. Mamy nadzieję, że Maryla Rodowicz do nas jeszcze zawita.

Przed występem Maryli litewską publiczność rozgrzewał jeden z najsłynniejszych i najlepszych krajowych zespołów „Skamp”. Członkowie tej kapeli serdecznie powitali wilniuków, prezentując dla nich najlepsze swoje utwory. Jedyna wokalistka zespołu, Erica Jennings, która za kilka miesięcy po raz drugi zostanie mamą, zapowiedziała, że ten występ jest jej ostatnim koncertem przed urlopem macierzyńskim. Dawno już wileńska publiczność tak wspaniale i tak beztrosko się nie bawiła.